Festiwale

 

List do przyjaciół, współpracowników, pokrewnych środowisk (2010):

 

Zachęcam do udziału i śledzenia nowej inicjatywy:

FESTIWAL TEATRÓW BŁĄDZĄCYCH.

 

W tym roku – edycja inicjalna, uskromniona, ale już w przyszłości – coraz większe, mam nadzieję, teatralne Woodstock.

 

Natręctwo jednej z bezsennych nocy: iluż to młodych, rozedrganych, kłócących się ze mną, "wyrzucanych", przedsiębiorczych ludzi wyszło z GARDZIENIC...?

Legion.

Ilu z nich, tak fantastycznie tu, "pod dociskiem", okrzepło. I choć nie byłem w stanie znaleźć im miejsca w ścisłym zespole to dzielnie walczą dalej.

Najpierw "gotowani" w GARDZIENICACH, w tej wiecznie kipiącej kadzi a potem wracający do zimnej rzeczywistości.

Mamy przecież do czynienia z wieloma niebagatelnymi zjawiskami. I w Polsce i za granicą. Nie jest tylko tak, jak opisano już w literaturze przedmiotu, iż z Gardzienic wypromieniowały ciekawe zjawiska w tzw. wcześniejszym okresie heroicznym, takie jak Fundacja "Pogranicze", Teatr Wiejski "Węgajty", Fundacja "Muzyka Kresów", Teatr "Pieśń Kozła", warszawskie Studium Teatralne, Teatr "Zar" czy Stowarzyszenie Teatralne "Chorea".

Ciągle z tego naszego generatora wypromieniowują ciekawe energie.

I BŁĄDZĄ.

Pięknie błądzą. Zostawiając po sobie piękne pożytki. Często na bezdrożach sztuki

i kultury, poza utartymi szlakami. Niektórzy wchodzą na główne trakty kultury, dzielnie walcząc o miejsce dla swojej (naszej) wyobraźni.

Dumnie to brzmi: "teatr błądzący". Chciałbym, żeby to było w opozycji do nadętego pojęcia "teatr poszukujący", czy "laboratorium".

Jacyż to niby czarnoksiężnicy mieszają w tych laboratoryjnych menzurkach?

Czy nie zdrowiej jest jeśli skromność, niepewność, ale też i desperacja

w BŁĄDZENIU będzie przeciwstawiona pysze tzw. "poszukiwania"?

Ze zjeżonym włosem od kilku dekad obserwuję jak ci, którzy utożsamiają się z pojęciem "poszukiwania", zachowują się jakby złapali Pana Boga za nogi; jakby byli depozytariuszami jakiejś wyjątkowości, która ma im dawać specjalną pozycję. Jak się puszą w swoim poczuciu "misji".

Nie wiedzą – biedacy, że gonią za własnym ogonem. Nie wiedzą jacy są pstrokaci

i śmieszni w przywdziewaniu atrybutów tych, którzy doszli niegdyś do wielkości, wymyślając propagandowe ideologie "poszukiwania".

Wszyscy przecież błądzimy. Rzecz w tym żeby błądzić pięknie.

Zapraszam więc wszystkich twórców i grupy, które błądzą pięknie – do udziału w naszym teatralnym Woodstocku. I tych, którzy związani są (lub byli) z GARDZIENICAMI – i tych, którzy są skądinąd.

Choć ja sam jestem z pokolenia Woodstocku, na Woodstocku nie dane mi było być.  

Dane mi natomiast było uczestniczyć w Europejskim Woodstocku – czyli Festiwalu rockowym w Windsor w Anglii. Odbywał się przez pięć dni i nocy na kilkudziesięciohektarowych łęgach wokół posiadłości królewskiej w 1974 r.

- Teatralny Windsor więc?

Włodzimierz Staniewski 

 

 

 
 
 
 

Europejski Ośrodek Praktyk Teatralnych
założony, budowany i prowadzony
przez Włodzimierza Staniewskiego

 
Wydarzenia SpecjalneMediaMapa serwisuBIP

Copyright © 2013 - 2017 by Europejski Ośrodek Praktyk Teatralnych Gardzienice | Realizacja JMC

 
 
 

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X